POMÓŻ NAM POMAGAĆ

PRZEKAŻ 1%TWOJEGO PODATKU
WEŹ UDZIAŁ W PMM AKCJA SOS
WPŁAĆ DOWOLNĄ KWOTĘ NA KONTO

Pierwsza relacja wolontariuszy PMM z Kenii

Pierwsza relacja wolontariuszy PMM z Kenii

Trójka naszych wolontariuszy – studentów medycyny, jest już w Kenii, gdzie wyjechali dzięki dofinansowaniu otrzymanemu od Ministra Spraw Zagranicznych w ramach otwartego konkursu "Wolontariat polska pomoc 2016". Marcin Kiszka, jeden z wolontariuszy, opowiada o swoich wrażeniach z pierwszych tygodni wolontariatu.

Jestem w Keni już 3 tygodnie. Przed samym wyjazdem powtórzyłem wszystkie rozmówki w suahili jakie miałem pod ręką. Wiedziałem, jak ważne jest to dla pacjentów tutaj, by pokazać, że akceptuje się ich kulturę i język. Zintensyfikowałem też swoje odwiedziny w szpitalu klinicznym, gdzie od doświadczonych lekarzy chirurgów uczyłem się szycia i opracowywania ran. Nie żałuję ani jednej godziny spędzonej tam, gdyż teraz mogę świadczyć faktyczną pomoc w szpitalu misyjnym.

Tymczasem w szpitalu misyjnym odebrałem już swój pierwszy w tym roku poród, swoją drogą jeden z cięższych jakie miałem okazję w życiu odbierać. Niestety, lub na szczęście, widzę że Angelika będzie miała tutaj pole do popisu – można wiele zmienić i poprawić, nawet bez wymiany sprzętu lub bez zwiększenia nakładu finansowego. Kilka dni temu dołączyli do mnie razem z Wojtkiem. Oprócz nas są również wolontariusze z projektu „Leczymy z Misją”.  Szpital i pacjenci się z tego powodu bardzo cieszą – widać ogromny zastrzyk energii w życie małej wioski w interiorze Kenii.

W ciągu dwóch pierwszych tygodni miałem sposobność poznać wielu nauczycieli, głównie „secondary schools” – czyli odpowiednika naszych liceów. W jednej ze szkół – Ngutani Secondary School przeprowadziłem już szkolenie, jestem umówiony na kilka kolejnych. Miałem również zaszczyt przemawiać do grupy wsparcia dla młodzieży zarażonej wirusem HIV, miałem silne wrażenie że słowa wsparcia od osoby, dla nich - „z Zachodu” miały duże znaczenie. Mam nadzieję, że poprzez mój cykl szkoleń uda mi się zmniejszyć stygmatyzację osób HIV-pozytywnych.

Będę miał ciężki orzech do zgryzienia, by przekonać uczniów by mnie wysłuchali, by mi uwierzyli. Po wielu rozmowach z nauczycielami z okolicznych szkół dochodzę do wniosku, że najważniejszym elementem mojego szkolenia będzie ustrzeżenie młodych przed alkoholizmem i uzależnieniem od wszelakich substancji psychoaktywnych. Dzisiaj usłyszałem od byłego polityka, że w tym hrabstwie bezrobocie sięga 70%, a kilka osób zdradziło mi, że dla młodych dostęp do alkoholu nie jest żadnym problemem, szczególnie do alkoholu niskiej jakości, zanieczyszczonego metanolem. Czeka mnie dużo pracy, ale jestem dobrze przygotowany i pełen zapału!