POMÓŻ NAM POMAGAĆ

PRZEKAŻ 1%TWOJEGO PODATKU
WEŹ UDZIAŁ W PMM AKCJA SOS
WPŁAĆ DOWOLNĄ KWOTĘ NA KONTO

Nasi wolontariusze w Papui

Nasi wolontariusze w Papui

Wolontariusze PMM, farmaceuta Michał Tracz i urolog Paweł Pudełko są trzeci tydzień w Papui Nowej Gwinei. Michał tak relacjonuje kolejne dni ich pracy:

Mija właśnie kolejny tydzień pracy na PNG w ramach projektu PMM. Ten tydzień upłynął pod znakiem pracy w placówkach odległych od Mendi i w samym Mendi. Wczesnym rankiem w niedzielę 9 kwietnia wyruszyliśmy w pięciogodzinną trasę do Qutubu, odległego o ok. 130 km od Mendi. Dojechaliśmy na miejsce tuż przed zmrokiem. Od rana następnego dnia, po mszy świętej, którą celebrował ks. Marek udaliśmy się do house sicku gdzie powitała nas siostra Lucy oraz spory tłum ludzi. Pacjenci z rodzinami cierpliwie czekali na swoją kolejkę do doktora. Przyjęliśmy ok 110 pacjentów: dr Paweł Pudełko - przypadki urologiczne, pacjentów z chorobami wenerycznymi a ja, w ramach opieki farmaceutycznej resztę przypadków między innymi z bólami stawów, kości i mniejszymi dolegliwościami. Pracę skończyliśmy po zmroku, przy świetle latarek.

Następnego dnia po przepłynięciu jeziora w towarzystwie Martina, Lucy, Bena i Mosesa dotarliśmy do wioski Inu. Housesick nie należy tutaj do Kościoła katolickiego, jest jednostką publiczną. Ku naszemu zaskoczeniu znaleźliśmy w nim bardzo dużo potrzebnych leków.

Można powiedzieć, że na Papui zawsze można liczyć na dwie rzeczy deszcz i tłum pacjentów. W wypracowanym już schemacie: lekarz - ciężkie przypadki, farmaceuta - drobne dolegliwości przyjęliśmy w Inu ok 70 pacjentów. W środę wyruszyliśmy w drogę powrotną do Mendi z przystankiem w miejscowości Tamenda. Tutaj na placu skąpanym w tropikalnym słońcu czekało na nas już ponad 100 osób - pacjentów i ich rodzin. Przyjęliśmy ok 70 osób/ Do Mendi dotarliśmy późnym wieczorem w środę.

W czwartek udaliśmy się do Buyebi, ok 30 minut od Mendi, gdzie niestety nie dotarła informacja o naszej planowanej wizycie i nie było pacjentów. Nadrobiliśmy zatem inne obowiązki porządkowe. Następnego dnia udaliśmy się do Hapi Anda w Mendi czyli lokalnego centrum medycznego prowadzonego przy diecezji w Mendi. Tutaj wreszcie Paweł rozwinął skrzydła ponieważ czekali na nas wyselekcjonowani pacjenci urologiczni i pacjenci że zmianami skórnymi do wycięcia. O 19.30 w piątek, Paweł wciąć operował, a na sobotę przesunięte zostały dwa przypadki do operacji. Przyjął co najmniej 30 pacjentów. Ja przyjąłem 23 pacjentów, którym mogłem pomóc.